Autorzy

Małgorzata
Kolińska-Dąbrowska

Zaczynała jako dziennikarka Polskiego Radia, obecnie pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Jest laureatką konkursu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na Polskiego Pulitzera. Była kilka razy nominowana do Grand Pressa. Trzy lata temu otrzymała Pióro Nadziei – nagrodę Amnesty International za najlepszy tekst („Pan nikt”) o prawach człowieka.
O sobie mówi tak: Jestem dziennikarką trzydzieści trzy lata. Kiedy ktoś mnie pyta, dlaczego wybrałam ten zawód, odpowiadam: „winny” jest mąż mojej przyjaciółki. To on namówił mnie, żeby zdawać na studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. A potem okazało się, że to nie tylko zawód, ale tak naprawdę mój sposób na życie. Nie umiem i nie chcę robić niczego innego. Zawsze kręciło mnie dziennikarstwo śledcze i interwencja dziennikarska. Mam duszę „naprawiacza świata” i ciągle zadaję pytanie: dlaczego? W „Gazecie Wyborczej” pracuję już 8 lat. Wcześniej przez prawie 30 lat w programie Pierwszym Polskiego Radia. W 2007 r. nowi szefowie Radia przeprowadzili czystkę polityczną. Mnie wyrzucili 12 kwietnia. Tego dnia postanowiłam, że idę walczyć do sądu o odszkodowanie za bezpodstawne zwolnienie i że z zawodu nie odejdę. Udało mi się jedno i drugie. Jednak do radia nie chciałam już wracać. Zaczęłam pisać. I tak trafiłam do Wyborczej.